piątek, 20 marca 2015

Ride to Harlem, Hollywood, Jackson Mississipi

W dalszym ciągu zastanawia mnie dlaczego Bruno Mars zestawił te trzy miejsce w obok siebie…w Hollywood jeszcze nie byłam jednak jestem pewna, że ani Hollywood ani Harlem nie są tak…mało interesujące jak Jackson w Mississipi (chyba, że chodzi mu o inne miejsce?). Nie ma w tym mieście absolutnie nic szczególnego i nawet nie jestem pewna, dlaczego tak naprawdę wybrałam to miejsce jako cel mojej podróży. Jednak nawet po zaczerpnięciu (negatywnych) opinii z różnych źródeł  postanowiłam zaryzykować i sprawdzić na własnej skórze. W ten sposób pokonałam prawie 400 mil, żeby się przekonać, że może jednak następnym razem warto będzie posłuchać mądrzejszych od siebie.

Pierwszym przystankiem podczas weekendowej wycieczki było jednak Birmingham w Alabamie. Całkiem przyjemne, spokojne, południowe miasto, które poza 4 wyższymi budynkami nie ma nic wspólnego z amerykańskimi metropoliami. Birmingham metropolią nie jest, co oczywiście nie znaczy, że ma mniej uroku. Tak więc kilka godzin, ciesząc się piękną pogodą w lutym, wędrowałyśmy po ulicach Birmingham, które tak jak Jackson nie jest miastem nastawionym na turystykę. Ciekawym doświadczeniem natomiast była droga z Birmingham do Jackson, gdzie lekko zboczyłyśmy z trasy, po to aby zobaczyć mniejsze miejscowości i przekonać się jaka Alabama jest ‘od środka’. Często przepych dużych miast zasłania nam oczy na to co jest poza ich granicami i panuje przekonanie, że Ameryka to  kraj miodem i mlekiem płynący. Wizyta w Alabamie i Mississipi skutecznie by zmieniła pogląd każdego, kto tak uważa. Krajobraz znacznie też różni się od miejsc, w których mieszka większość au pair,bo zamiast pięknych, dużych posiadłości widzimy stare, zniszczone domy, niektóre podupadające.











 Bardzo zachęcająca restauracja 





 Town Hall  w Jackson




 plantacja niewolników przerobiona na hotel




Miałam swoje wyobrażenia o południowych stanach i faktycznie to co zobaczyłam w większości spełniło moje oczekiwania. Dlatego mimo, że niewiele było turystycznych atrakcji to jak najbardziej cieszę się, że mogłam zobaczyć przynajmniej namiastkę tego, jak wygląda życie na południu. A teraz kończę, bo mimo, że bym chciała to nie mam już na temat tego weekendu nic do dodania J.

1 komentarz:

  1. Powiem Ci, że kompletnie nie podobało mi się jak byłam w Alabamie oraz Mississippi... Jak dla mnie szaro, nudno, nic ciekawego i niesamowicie przeszkadzało mi to, że wszędzie zachęcają do zabijania zwierząt, polowania i bardzo ciężko było mi znaleźć cokolwiek wegetariańskiego.
    Zdjęcia mi w ogóle nie działają :(

    OdpowiedzUsuń