środa, 23 lipca 2014

Last days

No i w końcu jest! Po długim czasie i kilku nieporozumieniach, dotarła moja kochana walizka. Oficjalnie mogę więc zacząć wielkie pakowanie, które tak jak przypuszczałam zapowiada się bardzo ciekawie. Ciekawie choćby dlatego, że na wstępie muszę się zastanowić nad rozwiązaniem następującej zagadki: walizka ma zmieścić 23kg (z czego pusta ma już 4), moja szafa, przypuszczam, znacznie więcej. Pytanie brzmi: jak ja biedna mam to teraz niby pogodzić?! Oczywiście rozsądnie byłoby wziąć jak najmniej, jakiś tam ulubionych rzeczy ale...co najmniej 3/4 moich ciuchów są moimi ulubionymi! I tu pojawia się problem. Wstępnie, tak skromnie zaczęłam odkładać rzeczy, które planuję zabrać i co? Połowa szafy pusta! Kupiłam worki próżniowe - człowiek, który je wymyślił jest moim bohaterem - szkoda tylko, że nie mają dodatkowo funkcji odejmowania kilogramów (dobra jednak nie był aż taki genialny). Problem z chęcią zapakowania całego swojego dobytku raz już przechodziłam wyjeżdżając na Erasmusa, więc teoretycznie powinnam już wiedzieć, co się z tym wiąże. Zabrałam wtedy oczywiście ABSOLUTNE minimum, bez którego nie byłabym wstanie przeżyć. Dosyć szybko jednak okazało się, że części z tych rzeczy nawet raz nie włożyłam na siebie...Zakładam, że tym razem będzie całkiem podobnie jeżeli znowu dam się ponieść sentymentom i zabiorę wszystko to, co już sobie przygotowałam. Także zdecydowanie przydałby się ktoś, kto mnie w razie czego opamięta. Mama chyba postanowiła sprawdzić się w tej roli i  stara się mi wytłumaczyć, żebym wzięła tylko tyle rzeczy, żeby wystarczyło na 'początek', bo znając mnie to nie będę długo czekać z wyjściem na zakupy. Oczywiście ma rację, ale patrząc na te stosy ubrań i innych rzeczy mój 'początek' zapowiada się baaardzo długi. A zakupy będą swoją drogą. Ale spokojnie, damy radę!



Co do prezentów - mam wszystkie! O dziwo, bo już myślałam, że do ostatniego dnia będę biegać po sklepach. Dla małego L. kupiłam polskie legendy po angielsku (sama sobie chętnie poczytam, bo okazało się, że nie wszystkie znam) i gry planszowe (ku mojej radości między innymi chińczyk). Dla hostki chustę z motywami góralskimi, a dla hosta książkę o moim regionie po angielsku. Kompletnie nie wiedziałam, co mu kupić, a z alkoholem nie chciałam ryzykować. Dodatkowo każdy dostanie kubek z napisem Polska i polskimi motywami oraz oczywiście słodycze. Bez szaleństw, ale to chyba nie w tym rzecz.

4 dni zostały, a ja dalej nie umiem uwierzyć, że już za chwilę będę za oceanem i zacznę spełniać swój American dream! Mimo, że już nie umiem się doczekać to nie czuję tego kompletnie, że za tydzień zmienię miejsce zamieszkania z Opolszczyzny na Connecticut. I przez cały, długi rok nie zobaczę tych wszystkich, których muszę tu zostawić. Ale cóż, właśnie tego chciałam. 28 lipca o godzinie 13 wraz z innymi au pairkami opuszczam Polskę.


12 komentarzy:

  1. Dasz radę! A skąd zamiawiałaś walizkę? Z allegro? Dasz może linka? Bo zaczęłam się rozglądać za swoimi.
    Powodzenia <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! :) tak z allegro:) masz linka: http://allegro.pl/duza-xxl-walizka-david-jones-nakolkach-policarbon-i4411788814.html

      Usuń
  2. Świetna walizka! :)
    Będzie dobrze ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. walizka idealna na te podroz :) powodzenia w Connecticut :)

    OdpowiedzUsuń
  4. śliczna jest ta walizka <3. masz tylko tą dużą? bierzesz jeszcze jakąś mniejszą jako bagaż podręczny?
    ~www.unitedstatesparadise.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) biorę tą, torbę podręczną, torebkę i laptopa chociaż nie wiem czy mogę do samolotu tyle rzeczy wnieść, muszę się jeszcze dowiedzieć:)

      Usuń
  5. Trzymam kciuki za pomyślny lot! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. a ja tak patrzę i patrzę na tą nieszczęsną mapę, Connecticut i Chicago wydają się wcale nie tak daleko, a jednak :/ hah ale czekam na relacje z za oceanu! :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to kochana wsiadasz w samolot i lądujesz u mnie w Riverside :D a ja u Ciebie! zresztą jak na USA to chyba nie jest tak strasznie strasznie daleko:) spokojnie damy radę :*

      Usuń